Dzięki danym lotniczym i zaawansowanym technologiom, powstał najdokładniejszy w historii cyfrowy obraz miasta - od drzew i terenów zieleni, przez wodę i nasłonecznienie, po miejsca szczególnie narażone na przegrzewanie czy podtopienia. To właśnie na podstawie tych danych miasto będzie mogło lepiej planować inwestycje związane z błękitno-zieloną infrastrukturą.
Jeszcze rok temu wielu mieszkańców zastanawiało się, dlaczego nad Wrocławiem regularnie krąży niewielki samolot. Dziś wiadomo, że nie były to zwykłe loty. Specjalistyczna maszyna należąca do firmy MGGP Aero wykonywała jeden z najbardziej zaawansowanych pomiarów środowiska miejskiego w Europie. Samolot latał na wysokości około 1,5 kilometra, a zebrane dane pozwoliły stworzyć szczegółowy cyfrowy obraz całego miasta.
Prace nad stworzeniem narzędzi COOLCITY rozpoczęły się od zbierania danych o Wrocławiu. Pierwszym źródłem były zdjęcia satelitarne. Dla ekspertów to już ogromna ilość informacji o mieście, ale w przypadku Wrocławia celem było osiągnięcie znacznie większej dokładności. Dlatego kolejnym krokiem były specjalistyczne naloty lotnicze prowadzone przez firmę MGGP Aero.
– Zbieranie informacji o Wrocławiu zaczęliśmy od danych satelitarnych ale my potrzebowaliśmy o wiele więcej. Dlatego przeszliśmy drogę od poziomu kosmosu do poziomu pojedynczego drzewa. Żeby pozyskać naprawdę dokładne dane, użyliśmy naszych specjalistycznych samolotów wyposażonych w zaawansowane sensory i kamery pomiarowe. Nasze kamery potrafią nie tylko przeskanować i zbadać przestrzeń miasta fragment po fragmencie, ale też policzyć drzewa i od razu sprawdzić, czy są w dobrej formie - mówi Łukasz Sławik, członek zarządu MGGP Aero.
Samoloty wyposażone w zaawansowane kamery i sensory przeanalizowały blisko 300 kilometrów kwadratowych powierzchni miasta. Wykonały ponad 2 tysiące kilometrów lotów pomiarowych i ponad 9 tysięcy zdjęć. To jednak był dopiero początek.
Po zakończeniu nalotów rozpoczął się wielomiesięczny proces przetwarzania danych. Zdjęcia analizowali specjaliści, ale wykorzystywano również algorytmy sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, które pomagały rozpoznawać elementy przestrzeni miejskiej oraz tworzyć szczegółowe mapy środowiska.
- Dzięki temu powstał cyfrowy model miasta o dokładności, jakiej wcześniej nie mieliśmy. Pomiary wykonywano w różnych porach roku i w różnych okresach wegetacji roślin. Mamy teraz mapy, na których widzimy gatunki drzew, jesteśmy w stanie określić wielkość ich koron, ocenić ich kondycję, a nawet śledzić zmiany zachodzące w czasie – mówi Grzegorz Synowiec, zastępca dyrektora Wydziału Klimatu i Energii, Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Dla porównania - ręczne zinwentaryzowanie ponad 2 miliony drzew rosnących we Wrocławiu zajęłoby jednej osobie około 24 lata! Dzięki wykorzystaniu zdjęć lotniczych, zaawansowanych analiz i sztucznej inteligencji możliwe było wykonanie tej pracy w ciągu kilku dni nalotów i kolejnych miesięcy opracowań.