Pierwszym przystankiem było centrum dowodzenia, w dniu meczu mózgu całego stadionu. Uczestnicy zobaczyli, jak wygląda monitoring obiektu „od bramy do bramy”, na czym polega współpraca policji, straży i ratownictwa medycznego przy jednym stole oraz dlaczego część decyzji zapada na podstawie prognozy pogody sprawdzanej co do minuty.
- Wielu kibiców myśli, że kwestia zadbania o ich bezpieczeństwo na meczu zaczyna się od kołowrotów na stadionie. W rzeczywistości zaczyna się wiele dni wcześniej, od analizy, kto przyjeżdża, ilu kibiców będzie, jak się przemieszczają. W dniu meczu ten pokój widzi więcej niż ktokolwiek na trybunie. My patrzymy na wszystko, żeby kibice mogli patrzeć tylko na boisko - podkreśliła Anna Wertepna, szefowa bezpieczeństwa Tarczyński Areny Wrocław.
Z centrum dowodzenia grupa przeszła na płytę boiska - miejsce, w którym kilka dni później staną gwiazdy Manchesteru i Milanu. Groundsmani opowiedzieli o czynnikach, które na co dzień pracują na idealny „dywan”, kwestiach nawodnienia, wentylacji, czujnikach. Wyjaśnili też, że decyzja o koszeniu murawy zależy nie tylko od kalendarza, ale od konkretnych danych i parametrów.
- Dla nas to nie jest „tylko trawa”. To żywy organizm, który reaguje na światło, wilgoć, temperaturę i na to, ilu piłkarzy po nim biegało. Mamy technologię i dane, ale i tak najważniejsze są oczy i ręce, które codziennie tu są. Murawa światowej klasy to nie łut szczęścia, to codzienna, mrówcza robota – mówili groundsmani Tarczyński Areny Wrocław – Bogdan Dyguła i Łukasz Paluchiewicz.
Trasę zamknęła wizyta w Muzeum Śląska Wrocław, gdzie kontrast dawnych drewnianych ławek z dzisiejszym, nowoczesnym obiektem domknął opowieść całego dnia: ta sama pasja i to samo miasto, tylko oprawa dojrzała do światowego formatu. Gospodarze podkreślali przy tym, że stadion dawno przestał być „tylko piłką” .Odbywają się tu koncerty, konferencje oraz wydarzenia biznesowe, a obiekt utrzymuje się z własnej działalności i pozostaje rentowny.
- Wielki mecz trwa 90 minut. Przygotowanie do niego całe tygodnie. Chcieliśmy pokazać to, czego nie widać z trybun: że za każdym wielkim wieczorem stoją konkretni ludzie i codzienna, niewidoczna praca. Ten stadion utrzymuje się z tego, co sam wypracuje, a pracuje przez 365 dni w roku i to jest nasz największy powód do dumy - powiedział Marcin Przychodny, prezes Zarządu Stadion Wrocław Sp. z o.o.
Tarczyński Arena Wrocław to jeden z najnowocześniejszych obiektów widowiskowo-sportowych w tej części Europy, przygotowany do organizacji największych wydarzeń: od meczów międzynarodowych, przez gale bokserskie, koncerty, aż po konferencje i wydarzenia biznesowe. Stadion działa przez cały rok i utrzymuje się z własnej działalności operacyjnej, stawiając bezpieczeństwo kibiców i gości jako priorytet na każdym etapie.