Treści dostępne w serwisie zostały stworzone w komercyjnej współpracy z miastami

Nowy nosorożec we wrocławskim zoo regularnie pojawia się na wybiegu i szybko wyrasta na kolejną gwiazdę ogrodu! Podczas mistrzostw świata Csülök bawił się piłka aż miło. Radośnie bryka też po wybiegu imponując siłą.

Wrocławski nosorożec to dobry piłkarz!

Dorodny samiec ma być partnerem słynnej już Maruški. Nosorożce jeszcze są rozdzielone. Młody samiec jednak wyczuwa za ogrodzenia partnerkę i roznosi go energia. Biega, przerzuca rogiem kłody i popisowo bawi się wielką piłką. Energii mu nie brakuje, a we wrocławskim ogrodzie zyskał profesjonalną opiekę, co jest bardzo ważne przy adaptacji zwierzęcia..

Ten dostojny kawaler przyjechał kilka tygodni temu do stolicy Dolnego Śląska z Węgier. Wcześniej mieszkał w zoo w Szeged. Opiekunowie mówią na niego słodko: „Czułek”. Co ciekawe, jego oryginalne imię Csülök po węgiersku oznacza... golonkę. Ma imponujący róg i to właśnie nim toczył po wybiegu piłkę. Samiec waży ponad 1,5 tony i ma 7 lat na karku.

Csülök wnosi do zoo we Wrocławiu zupełnie nową linię genetyczną nosorożców indyjskich. Jest to kluczowe dla misji ratowania tego gatunku, ponieważ dzięki niemu przyszłe potomstwo Maruški będzie silne i różnorodne genetycznie, co realnie wzmocni całą europejską populację tych pięknych zwierząt. Kilkanaście miesięcy temu nasze zoo pożegnało Manasa i Kiran. Te nosorożce były spokrewnione Marušką i dlatego międzynarodowy koordynator tego gatunku podjął decyzję o tym, że opuszczą ogród.

Nosorożce indyjskie są gatunkiem narażonym na wyginięcie. Na wolności największa populacja tych zwierząt żyje w Nepalu. Ich hodowla w ogrodach zoologicznych to często jedyna szansa na zachowanie bezpiecznej puli genowej dla przyszłych pokoleń.

Źródła: ZOO Wrocław