– Remont terrarium to wieloetapowe i pełne wyzwań zadanie. Przed nami duża, potrzebna zmiana w jednym z najbardziej charakterystycznych budynków naszego zoo. To inwestycja rozłożona na etapy, która docelowo poprawi funkcjonowanie pawilonu, jego dostępność i komfort zwiedzania – opowiada Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.
Na początku prace obejmują prawe, zachodnie skrzydło historycznego budynku. W planach jest m.in. wzmocnienie konstrukcji, przebudowa instalacji elektrycznych i wodno-kanalizacyjnych.
W kolejnych etapach planowana jest także budowa szybu i montaż windy. Zwiększy to dostępność obiektu dla osób z niepełnosprawnością. Osoby na wózkach będą mogły w końcu obejrzeć ekspozycję na piętrze, m.in. motylarnię.
Zmieni się również część ekspozycji w strefie waranów będzie mniej terrariów, ale za to większych i lepiej dopasowanych do potrzeb tych wyjątkowych zwierząt. Remont oznacza też czasowe utrudnienia. Prawe skrzydło budynku jest niedostępne dla zwiedzających, a do części „Smoki Indonezji” można wejść tylko z zewnątrz.
– To miejsce ma wyjątkową historię. Budynek dzisiejszego terrarium powstał w 1885 roku jako restauracja, odbywały się tam koncerty. Pod koniec II wojny światowej został zbombardowany, a zwiedzającym udostępniono go dopiero w lutym 1979 roku jako Dom Przyrody. Dziś wchodzi w kolejny ważny etap swojej historii i z tego powodu bardzo się cieszę – kończy Jacek Sutryk.
Całość przebudowy, wraz z planowaną w późniejszym okresie termomodernizacją, będzie kosztować ok. 5 mln zł. Prace potrwają dwa lata.
Okazały budynek terrarium kryje 221 gatunków gadów, 49 płazów i 192 gatunki bezkręgowców! Gatunki, które należy obowiązkowo zobaczyć to słynne żółwie słoniowe, które dożywają ponad 300 lat, liściołaz straszliwy - maleńka żabka, której skórna wydzielina służy do zatruwania grotów strzał, fascynujący ptaszniki słoneczny, czy warany zwane Smokami z Komodo.