Wystawa przybliża genezę osiedli, idee architektoniczne oraz codzienne życie ich mieszkańców. Prezentuje fotografie, plany, rysunki i prywatne zdjęcia, w których każdy może odnaleźć… siebie. No, prawie każdy. Głównie ci, którzy byli już świadomymi mieszkańcami w czasach PRL-u i pamiętają, jak wyglądało miasto za żelazną kurtyną.
- To zaproszenie do spojrzenia na Wrocław z nowej perspektywy i odkrycia w wielkiej płycie czegoś więcej niż beton – prawdziwą historię miasta i jego mieszkańców. To podróż do czasów, gdy prefabrykaty miały rozwiązać kryzys mieszkaniowy, architekci projektowali „miasta przyszłości”, a w nowych blokach rodziły się sąsiedztwa, wspomnienia i codzienne rytuały – mówi Adam Pacześniak z Centrum Historii Zajezdnia.
To również opowieść o tym, jak kreatywni potrafili być ówcześni projektanci. Bo choć domy z wielkiej płyty wznoszono w latach 70. na bieżąco, to jednak poszczególne osiedla potrafią mocno się od siebie różnić. Popowice, Polanka, Nowy Dwór, Muchobór, Kozanów, Gądów, Kosmonautów… W kolejce po klucze do swojego wymarzonego mieszkania trzeba było czekać latami.
Podczas wernisażu można było porozmawiać ze studentami o ich pracy, ciekawostkach związanych z poszukiwaniem materiałów o „wielkiej płycie” i zaskoczeniach, których doświadczyli.
Wystawę znajdziecie na północnej pierzei wrocławskiego Rynku. Będzie dostępna do 17 lutego (wtorek).