– O potrzebie budowy nowej hali widowiskowo-sportowej we Wrocławiu dyskutujemy od lat. Analizy przygotowane przy okazji prac nad Strategią Wrocław 2050 potwierdziły, że takiego obiektu w mieście brakuje. Odrębną kwestią pozostają środki oraz model finansowania. Nie zapadła jeszcze żadna decyzja w tej sprawie, a o dalszych krokach będziemy rozmawiać z radnymi i mieszkańcami. Chcielibyśmy, żeby po wybudowaniu hala zarabiała na swoje utrzymanie. To wymaga jednak dalszych analiz ekonomicznych. Przed nami decyzja, czy, kiedy i w jaki sposób zrealizować tę inwestycję – mówi Jakub Mazur, wiceprezydent Wrocławia.
Teren pod potencjalną budowę hali objęto 12-miesięczną inwentaryzacją przyrodniczą, którą prowadził zespół badawczy Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego.
– Z badań wynika, że budowa hali w tym miejscu jest możliwa, ale wymaga działań kompensacyjnych. Teren jest siedliskiem kilku rzadkich i chronionych gatunków ptaków i płazów. Naukowcy zaznaczają jednak, że ich siedliska są w znacznym stopniu opanowane przez inwazyjne gatunki obcych roślin, dlatego działania kompensacyjne mają objąć odtworzenie siedlisk w innym miejscu, na podobnej powierzchni – tłumaczy Marcin Przychodny, prezes Tarczyński Arena.
Powstały też wstępne założenia dla hali widowiskowo-sportowej przy Tarczyński Arenie we Wrocławiu (studium wykonalności i rentowności inwestycji). Potencjalna hala widowiskowo-sportowa miałaby stanąć na dziś niezagospodarowanym terenie obok stadionu. Miałaby obsługiwać duże koncerty i imprezy sportowe najwyższej rangi, a także mecze ligowe, zajęcia sportowe, kongresy i konferencje. Duża hala może pomieścić ponad 24 tys. widzów podczas koncertów. Przy grach sportowych (siatkówka, koszykówka, piłka ręczna, także mistrzostw świata i Europy) - 16 tys. osób.
Mała hala o powierzchni 4000 m² ma być wielofunkcyjna: na mecze lokalnych drużyn seniorów i młodzieży (do 2000 osób), zajęcia sportowe i treningi, kongresy i szkolenia (do 1700 osób w największej konfiguracji) oraz koncerty muzyki klasycznej i rozrywkowej (3000-3500 osób). Łączna powierzchnia to około 105,5 tys. m². W podziemiu przewidziano m.in. parkingi VIP i autokarowe, zaplecze sceny, magazyny i szatnie. Podziemie inwestycji mogłoby także pełnić funkcję miejsca doraźnego schronienia.
Autorzy studium przeanalizowali wyniki finansowe podobnych obiektów w Polsce. W 2023 roku TAURON Arena Kraków osiągnęła 1,45 mln zł dodatniego wyniku EBITDA, PreZero Arena Gliwice – 829 tys. zł, a ERGO ARENA w Gdańsku i Sopocie – 1,09 mln zł. To wyniki przed uwzględnieniem m.in. amortyzacji i kosztów finansowania.
Wstępne założenia przewidują, że nad małą halą powstałby zielony dach o powierzchni 0,7 ha, dostępny dla mieszkańców. Projektanci inspirowali się m.in. The High Line w Nowym Jorku, ogrodami na dachu BUW w Warszawie i krakowskim parkiem przy TAURON Arenie. Założono też otwarte przestrzenie z placami zabaw, boiskami i skateparkiem. Obiekt miałby być zeroemisyjny i oparty na odnawialnych źródłach energii, zgodnie z programem „Zielony Wrocław”. Wśród proponowanych rozwiązań są: hybrydowa kotłownia z akumulacją energii, rekuperacja i odzysk ciepła oraz mikrosieci zarządzane systemem BMS. Rozwiązania te mają również znaczenie ekonomiczne, ponieważ mogą ograniczyć przyszłe koszty utrzymania hali.