Treści dostępne w serwisie zostały stworzone w komercyjnej współpracy z miastami

Na północno-wschodnim krańcu Dolnego Śląska, na uboczu głównych tras, gdzie jednak od wieków krzyżowały się drogi ludzi i historii, leży Goszcz. Dziś to spokojna wieś sołecka w gminie Twardogóra, ale jej przeszłość potrafi zaskoczyć nawet tych, którzy myślą, że o regionie wiedzą wszystko.

Spacer po pałacowym parku to idealna propozycja na majówkę.

Trudno uwierzyć, że ta niewielka miejscowość, oddalona zaledwie 50 km od Wrocławia i kilka minut jazdy od Doliny Baryczy, miała kiedyś prawa miejskie i własny herb. Pierwsza wzmianka o Goszczu pojawiła się już w 1155 roku, w bulli papieża Hadriana IV. Przez wieki wieś należała do biskupów wrocławskich, by później stać się własnością książęcą.

Nazwa miejscowości wiązała się prawdopodobnie z karczmą lub zajazdem, który przyjmował podróżnych. Prawdziwy rozkwit przyszedł w XVII wieku. W 1686 roku Goszcz (wtedy Gościec) otrzymał prawa miejskie. Działały tu manufaktury cygar i jedwabiu, browar, gorzelnia, papiernia, warsztaty rzemieślnicze. Prawdziwą wizytówką stał się jednak pałac. Wzniesiony w XVIII wieku przez ród Reichenbach-Goschütz, wzorowany był na francuskich rezydencjach - Wersalu i Vaux-le-Vicomte.

Barokowo-rokokowy zespół pałacowo-parkowy robił wrażenie rozmachem i elegancją. Prostokątny dziedziniec, bramy wjazdowe, oficyny, maneż, stajnie, oranżeria, kościół dworski i ogromny park - wszystko zaplanowane z myślą o reprezentacji i wygodzie. Historia nie była jednak łaskawa. II wojna światowa przerwała rozwój miejscowości. W 1945 roku ostatni właściciel musiał opuścić majątek, a dwa lata później korpus pałacu spłonął. Z dawnej świetności pozostały ruiny, fasady i kamienne detale, które do dziś robią wrażenie.

Pałac w Goszczu powoli wraca do życia. Odrestaurowany maneż i dawna stajnia zamieniły się w salę teatralną i przestrzeń wystawienniczą. Odbywają się tu koncerty, spektakle, warsztaty i spotkania. Dziedziniec znów tętni życiem. Dzięki pracom wspieranym m.in. przez fundusze norweskie, ruiny pałacu zostały zabezpieczone, a całość zaczęła pełnić nową rolę - centrum kultury i spotkań. Pojawiła się platforma widokowa, lapidarium, ławeczki i nowe, urokliwe nasadzenia na dziedzińcu. Obecnie trwają też prace w łączniku wschodnim, gdzie powstają apartamenty z widokiem na dziedziniec i park.

W Goszczu ruiny nie straszą, lecz opowiadają. Ta opowieść dopiero się rozwija. Jeśli szukasz miejsca na weekendowy wypad, spacer wśród starych drzew, koncert pod gołym niebem albo po prostu chcesz zobaczyć, jak wielka historia potrafi kryć się w małej miejscowości - Goszcz czeka.

Źródła: Aglomeracja Wrocławska