To nie jest nowy mural. To autorska reinterpretacja kultowej pracy, którą w 2013 roku mieszkańcy wybrali w głosowaniu, oddając na nią ponad 8,5 tysiąca głosów. Dziś jego twórca, Michał Węgrzyn, wrócił do swojego projektu, by odświeżyć go po latach przy okazji zachowując wszystko to, co sprawiło, że stał się symbolem Nadodrza. Jego wizja dawnego Breslau, oglądanego przez „dziurkę od klucza”, stała się wizytówką osiedla i punktem orientacyjnym w mieście. W przyszłym roku mural będzie się wspaniale prezentować przy przebudowanym węźle przystankowym przy ul. Drobnera.
Ale już teraz zdobi całą południową ścianę XIX wiecznej kamienicy. Aby znów mógł czarować przechodniów przez blisko dwa tygodnie artyści pracowali w pełnym słońcu, podczas burz i porywistego wiatru. Efekt? Ponad 400 metrów kwadratowych sztuki, która ponownie przyciąga wzrok i przypomina, że Wrocław nie tylko dba o swoją historię, ale potrafi ją opowiadać na nowo.
Nieprzypadkowo mural odsłoniony został podczas święta Wrocławia. Bo trudno o lepszy moment, by pokazać miejsce, które od lat wita mieszkańców i gości na progu osiedla Nadodrza.