- Mariusz Pawelec przez znaczną część swojej piłkarskiej kariery był związany z Wrocławiem. Do Śląska trafił w 2008 roku i na przestrzeni kolejnych lat stał się prawdziwą legendą klubu. To właśnie Mario był jednym z głównych architektów wielu ostatnich sukcesów WKS-u, z mistrzostwem Polski na czele (sezon 2011/12 – red.). Łącznie reprezentował Śląsk w 336 spotkaniach, a kibice cenili go za zaangażowanie i nieustępliwość – czytamy na stronie Śląska Wrocław.
Ostatnie lata kariery Pawelec spędził w drużynie rezerw, gdzie rozpoczął również pracę w sztabie szkoleniowym. Początkowo łączył obowiązki trenerskie z grą na boisku, jednak od pewnego czasu w pełni poświęcił się pracy szkoleniowej, pełniąc funkcję drugiego trenera.
W minionym sezonie Śląsk II Wrocław spisywał się znakomicie i zajął miejsce uprawniające do gry w barażach o awans do Betclic 1. Ligi (drugi poziom rozgrywkowy w kraju). Choć w półfinale Wrocławianie musieli uznać wyższość Podbeskidzia Bielsko-Biała, to nie ma wątpliwości, że był to ogromny sukces całej drużyny. Jednym z jego architektów był właśnie Pawelec, jako drugi trener odgrywający kluczową rolę w sztabie szkoleniowym.
Teraz Pawelec będzie wspierał Ante Simundzę i beniaminka PKO BP Ekstraklasy w zakresie stałych fragmentów gry oraz organizacji defensywy. A wiemy, że słynął m.in. z ofiarnych wślizgów. Przypomnijmy, że urodził się on 14 kwietnia 1986 roku w Lublinie, a jako piłkarz zaczynał w Górniku Łęczna, którego w ramach wypożyczenia zamienił później na Górnika Zabrze. W barwach pierwszej drużyny Śląska rozegrał 248 spotkań i zdobył dwa gole. Zaliczył też dwa występy w reprezentacji Polski (debiut przeciwko Bośni i Hercegowinie – 15 grudnia 2007).
Powodzenia na Tarczyński Arenie, która tęskniła za swoim gladiatorem.