Zieleń, plac zabaw, strefa fitness na świeżym powietrzu, boisko do piłki nożnej lub ręcznej, a nawet trybuna do spotkań integracyjnych i wydarzeń z udziałem mieszkańców - to wszystko w ramach modernizacji, której pierwsza część kosztowała ponad 3,5 mln zł (w tym 750 tys. w ramach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego). Jeszcze na przełomie pierwszego i drugiego półrocza ruszy remont drugiej części tego podwórza.
Podwórko Imienia Wszystkich Mieszkańców to blisko 1 ha powierzchni. Kamienice otaczające to wnętrze zamieszkuje około tysiąca osób (789 według oficjalnych meldunków). Zasięg oddziaływania inwestycji zapewne będzie jednak większy. Nazwa podwórka nie jest przypadkowa - o właśnie taką zabiegała lokalna społeczność, która wcześniej przez lata integrowała się tutaj przez działania społeczne i artystyczne.
- To wnętrze jest świetnym przykładem, po co miasto realizuje program za ćwierć miliarda złotych, bo co najmniej tyle do 2029 Wrocław zamierza wydać na inwestycje w komunalnych podwórzach - mówi wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur. - Nie tylko po to, by zapewnić mieszkańcom zieleń, miejsca parkingowe i estetyczne miejsca gromadzenia odpadów, choć to są oczywiście fundamentalne sprawy. Wierzymy, że te większe podwórza, a to do takich należy to wnętrze, dzięki swojej nowej infrastrukturze staną się mikrocentrami, integrującymi lokalne społeczności - dodaje.
Inspiratorką działań była artystka Iza Rutkowska, która interesuje się przestrzeniami publicznymi. Prowadzi badania takich miejsc w sposób performatywny - zapraszając do kształtowania przestrzeni lokalne społeczności.
- Początkowo nie myślałam, że znajdziemy z mieszkańcami wspólny język aż do tego stopnia, że po latach to przełoży się na remont podwórza - opowiada Iza Rutkowska. - W końcu zmaterializowały się marzenia: udało się wygrać projekt w ramach WBO, który przygotował jako lider pan Bogusław Machalski, a wreszcie – zrealizować piękne marzenia. Przy dużym wsparciu miasta, bo sama kwota z WBO nigdy nie wystarczyłaby na tak wspaniały remont. Ludzie stąd są naprawdę dumni. Mówią, że już mają najpiękniejsze podwórze we Wrocławiu, a przecież to jeszcze nie koniec prac - dodaje artystka.