Treści dostępne w serwisie zostały stworzone w komercyjnej współpracy z miastami

Kamienica przy ul. Wysokiej 4 to jedyny budynek komunalny przy tej ulicy, a także prawdziwy świadek historii. Nieruchomość wzniesiona została blisko 130 lat temu, w 1898 roku, i przetrwała wojenną zawieruchę jako jedyna po parzystej stronie ulicy. Reprezentuje styl eklektyczny z elementami neorenesansu i neobaroku. Jej fasadę zdobią bogate sztukaterie i eleganckie gzymsy, niegdyś typowe dla wrocławskich kamienic.

XIX-wieczny Atlas zaczyna odzyskiwać wygląd oraz siłę, by kamienicę przy Wysokiej dźwigać jeszcze wiele lat.

Remont budynku rozpoczął się na początku roku. Elewacja tylna zyskała odświeżony, jasnożółty kolor i charakterystyczne ceglane zdobienia wokół okien. Ocieplone i otynkowane zostały także ściany boczne.

Końca dobiegają również prace przy remoncie dachu i strychu oraz związane z wykonaniem izolacji przeciwwilgociowej ścian piwnicznych. Wymieniona zostanie także stolarka okienna, odrestaurowane zostaną też drzwi wejściowe do budynku.

Prawdziwa wisienka na torcie kryje się jednak nadal za rusztowaniami. Intensywne prace trwają przy elewacji frontowej, która wymaga najwięcej zachodu ze względu na liczne elementy sztukatorskie i architektoniczne. To właśnie one nadają kamienicy wyjątkowy charakter.

Udało nam się zajrzeć za rusztowanie i podejrzeć pracę sztukatorów z Pracowni Sztukatorskiej Katarzyna Haba. Zdobienia kamienicy są wyjątkowe pod wieloma względami, a część z nich w zaskakująco dobrym stanie. Nie wszystko jednak można było uratować na miejscu. Dobrym przykładem są aniołki wieńczące szczyt elewacji.

- To jedyny element na elewacji, który został wykonany poza nią - mówi Katarzyna Haba. Aniołki znajdowały się w najwyższej, mocno odsłoniętej części elewacji, przez lata wystawionej na działanie warunków atmosferycznych. - Elementy były bardzo wypłukane, mocno się kruszyły, odspajały się też od ściany - wyjaśnia Haba.

Próby wzmocnienia dekoracji na miejscu nie przyniosły efektu. Dlatego najpierw wykonano dokładne pomiary i dokumentację fotograficzną. Na ich podstawie detal odtworzono - najpierw w glinie, następnie wykonano formę silikonową i model gipsowy, który ostatecznie trafił na elewację.

Większość dekoracji udało się jednak zachować i odnowić na miejscu. Ubytki uzupełniano odpowiednio dobraną, mocniejszą zaprawą, a spękania naprawiano warstwa po warstwie. Uwagę zwraca Atlas pod wykuszem. Dopiero po umyciu i oczyszczeniu można było zobaczyć, jak wiele detali kryje jego powierzchnia. Wkrótce ten XIX-wieczny siłacz znów będzie wyglądał tak, jak powinien i wspierał Wysoką 4.

Koniec prac w październiku. Koszt remontu wyniesie ok. 2,1 mln zł.

Źródła: ZZK Wrocław