Czubacze hełmiaste to duże, leśne ptaki w środowisku naturalnym zamieszkują gęste lasy deszczowe Ameryki Południowej, gdzie z powodu masowej deforestacji oraz presji ze strony myśliwych znalazły się na skraju przetrwania. Najbardziej charakterystyczny element ich anatomii – twarda, błyszcząca, kostna narośl w kształcie hełmu usytuowana tuż nad dziobem przez lata stanowiła cenne trofeum dla kłusowników. Po niezbędnym okresie adaptacji na zapleczu hodowlanym, czubacze zamieszkały w wolierze zewnętrznej, bezpośrednio przy budynku Ptaszarni. Ich sąsiadkami zostały ary marakany.
Oba gatunki zachowują wobec siebie bezpieczny dystans i z dużą rezerwą przyglądają się nawzajem swoim zwyczajom. Co niezwykłe, czubacze wykazują przy tym ogromne zainteresowanie gośćmi ogrodu – zamiast kryć się w gęstwinie, chętnie podchodzą do siatki woliery i z dumą prezentują swoje unikalne hełmy.
Drugim niezwykłym debiutem w zoo jest para sułtanek, która na początku lata przyjechała do Wrocławia z ogrodu zoologicznego w Lipsku. Wrocławskie zoo jest jedyne z Polsce, która ma te ptaki. Sułtanki zajęły reprezentacyjną, centralną wolierę wewnątrz pawilonu Ptaszarni. To gatunek o trybie życia wodno-lądowym, niezwykle blisko spokrewniony z rodzimymi łyskami czy kurkami wodnymi, jednak deklasujący je pod względem nasycenia barw w upierzeniu. Anatomia sułtanek kryje niezwykłą adaptację - wyjątkowo długie, smukłe palce pozwalają im równomiernie rozkładać ciężar ciała i sprawnie poruszać się po pływających liściach roślin wodnych, co daje niesamowity wizualny efekt chodzenia po tafli wody. W przeciwieństwie do otwartych i towarzyskich czubaczy, sułtanki zachowują dużą ostrożność. Aby je dostrzec, warto zatrzymać się przy wolierze na dłuższą chwilę i wnikliwie prześledzić wzrokiem roślinność.
– Pojawienie się tych dwóch gatunków to dla nas ogromna satysfakcja, ale i ważne zadanie hodowlane. Czubacze hełmiaste są niezwykle ciekawe świata i chętnie wchodzą w kontakt wzrokowy z odwiedzającymi. Z kolei sułtanki to absolutny unikat. Tworzą jedyną taką parę w polskich ogrodach zoologicznych. To ptaki skryte, wymagające od obserwatora nieco cierpliwości, ale podglądanie ich naturalnych zachowań wśród roślinności daje ogromną radość. Mamy wielką nadzieję, że doskonałe warunki stworzone dla nich we Wrocławiu zaowocują w przyszłości sukcesami hodowlanymi i przychówkami u obu tych gatunków – mówi Robert Strasenburg, kierownik sekcji ptaków w zoo.