Treści dostępne w serwisie zostały stworzone w komercyjnej współpracy z miastami

Części lamp sufitowych, okuć i ozdób metalowych, figurka jeźdźca na koniu, półmiski, talerze z portretami królów i sztućce znaleziono podczas przebudowy ul. Sienkiewicza. Cenne pamiątki pochodzą prawdopodobnie z Filharmonii Narodowej.

Część przedmiotów odkrytych podczas prac przy ul. Sienkiewicza. Archeolodzy natrafili m.in. na elementy lamp, ceramikę i sztućce sprzed wojny.
  • Podczas prac przy ul. Sienkiewicza w Warszawie odkryto cenne przedmioty, m.in. części lamp, ozdoby metalowe i ceramikę
  • Przedmioty mogły pochodzić z Filharmonii Narodowej lub sąsiedniej kamienicy, schowano je prawdopodobnie przed wojną
  • Prace archeologiczne prowadzone są pod nadzorem konserwatora zabytków, planowane są dalsze wykopaliska

Prace ziemne w Warszawie dość często przynoszą niespodziewane odkrycia. Tym razem niezwykłe przedmioty znaleziono pod ziemią przy ul. Sienkiewicza, tam, gdzie do niedawna był parking przed filharmonią. Robotnicy na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich prowadzą tam prace związane z budową Nowego Centrum Warszawy.

– Przez cały czas budujemy Nowe Centrum Warszawy, ale w takich miejscach jak przy filharmonii musimy przeprowadzić prace archeologiczne. W ten sposób odkrywamy stare miasto, odkrywamy piwnice, a przy okazji natrafiamy na tak cenne znaleziska – mówi Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy. – To jest odkrywanie historii miasta, prawdziwej duszy Warszawy, ale wpływa także na tempo prac.

Obecnie prace wykopaliskowe są prowadzone w miejscu, gdzie był parking na Pl. Młynarskiego. Już niezbyt głęboki wykop pozwolił odkryć fundamenty kamienicy, która stała tam przed wojną. Jednak nikt nie spodziewał tego, co znaleziono w jej piwnicach. Były tam części olbrzymich lamp sufitowych, prawdopodobnie z głównej sali koncertowej lub foyer filharmonii, okuć i ozdób metalowych, figurka jeźdźca na koniu z brązu, półmiski i ceramika, w tym fragmenty dwóch dużych talerzy z portretami Zygmunta III Wazy oraz Jana Sobieskiego, a także wiele sztućców.

Jednym z ciekawszych znalezisk jest plafon z męską głową ujętą z profilu. Dzieło jest sygnowane przez wybitego rzeźbiarza Sławomira Celińskiego, jest na nim data 1881 r. i napis „Warszawa”. Trudno powiedzieć, czy pochodzi z filharmonii, bo plafon powstał znacznie wcześniej niż zbudowano gmach Filharmonii Narodowej.

Drugą ciekawostką jest metalowy wieniec, jakim miano w zwyczaju upamiętniać ważne wydarzenia i nagrody. Ten wydobyty z wykopu jest pogięty, ale może być jednym z wieńców uwiecznionych na archiwalnych zdjęciach wnętrz filharmonii.

Trudno teraz z całą pewnością oddzielić przedmioty, które kiedyś były na wyposażeniu Filharmonii Narodowej od tych, które były własnością mieszkańców sąsiedniej kamienicy. Najpewniej rzeczy schowano do piwnicy, by ocalić je przed wojennymi zniszczeniami. Jak widać zabieg się udał, choć kamienica całkowicie spłonęła. Ślady ognia widać na murach fundamentów.

Na archeologów czeka jeszcze druga część dawnego parkingu. Wszystkie prace prowadzone są pod nadzorem Stołecznego Konserwatora Zabytków. Czekamy na kolejne cenne znaleziska.

Źródła: Strefa Miast